Shs... Tani gigant
Części SHS używałem na serwisie
mniej więcej tyle ile funkcjonują one na Polskim rynku. Na
początku, jak do wszystkiego podchodziłem bardzo sceptycznie, słabo
się przekonuje do nowości akurat w materii części do AEG. Jak
zawsze podkreślałem przeżyłem już tyle rewolucji w tej
dziedzinie... Szkoda gadać. Tajemnicą nie jest, że te części są
po prostu rewelacyjne, ale mają też swoje minusy.
Tłoki
Jedena z podstawowych, esencjonalna
wręcz części przy tunningach. Zawsze z nimi były problemy. Te
faktycznie dobre były niesamowicie drogie, tanie się do niczego nie
nadawały, a średnia półka nie istniała praktycznie. Prócz dwóch
wyjątków. CA i MB oraz JBU. Ten pierwszy, cały z tworzywa
spokojnie chodziła nawet na SP140. Ale był drogi, 60 zł.
Stosowałem go do max. SP130 (Bo w 99% wypadkach stosuję tylko i
wyłącznie springi Guardera, zakładałem parę SHS i pod koniec
zaufałem Elementowi). Natomiast MB był potęga. Konstrukcyjnie
trochę zrzynka z Hard Pistona, matki wszystkich tłoków, posiadał
7 zębów stalowych. Do tej pory mam takiego w swoim AK. Ma już, ze
6 lat jakoś. Ale pojawił się problem. Ostatnia partia, koło lata
chyba 2010 psuła się na potęgę. Urywały się im dupy po paru
strzałach nawet na SP120. Kosztował mnie ten błąd MB trochę
kasy. Więc po tym nigdy nie wróciłem znów do tych tłoków.
Natomiast JBU aluminiowe całe są ciężkie, masywne. Pękające
szkielety, niskie ROF'y... Po prostu nie do zaakceptowania.
Otworzyłem sklep w najgorszym
momencie z możliwych. Pustka absolutna na rynku. Składaliśmy gnaty
po prostu ze złomu wtedy. Brak alternatyw, części które są w PL
są niesamowicie drogie i nikt ich nie chce kupować, średnia półka
nie istnieje na tym etapie. Jakoś koło marca 2011 (Mogę się
mylić) wchodzi na rynek SHS. Najpierw kupiłem do swojej G&P
tłok, bo mój stockowy poszedł po jakiś 3-4 latach. :F 14 zębów
ze stali. Do tego ładnie odchudzony. Rewelacja tłok. Chodzi do dziś
choć to słaby odnośnik, nie strzelałem praktycznie w ogóle z
niej od tamtej pory. Co jest miarodajny odnośnikiem za to to ilości
ile zostało ich w Chimerze zamontowanych. Koło 60-70 sztuk.
Praktycznie każdy gnat go dostawał. ZERO REKLAMCJI! Tłoki te były
montowane od SP120 do SP170. Zero problemów. Początkowo martwiłem
się, że przez jego odchudzoną naturę pęknie on wpół, nic
bardziej mylnego. Do tego stosowałem wersje z trzema stalowymi
zębami (spokojnie do SP130 były montowane), z siedmioma (najmniej
testów, ale pod SP130-SP140 myślę, że dobry wybór) oraz z
piętnastoma stalowymi (moje najmniej ulubione tłoki. Dlaczego? Nie
są odchudzone jak 14, konieczność spiłowania przed ostatniego
zęba chociaż w późniejszych wersjach był on trochę skrócony,
ale nadal trzeba było. Muszę dodać, że z kurewsko twardej stali
te zęby i nie przyjemnie to się robi).
Teraz stosuje tylko i wyłącznie
tłoki SHS. Prócz Hard Pistona innych nie polecę.
Zębatki
Na Polskim rynku zębatki to były
zawsze śmiech na sali. Najtańsze możliwe to były STU CA, które
moim zdaniem są rewelacyjnym zestawem nawet po SP160. Kosztowały
one ok. 150 zł. Przy tamtych cenach, które oscylowały 200-300-400
zł to naprawdę niewiele. Do wyboru też niewiele, praktycznie 3
firmy. CA, Systema, Prometheus. Wszystkie rewelacyjne, oferują cichą
i bez awaryjną pracę. Ale cena ich dla mnie osobiście jest
dowcipem. 300 zł za komplet zębatek? Nową repliczkę sobie mogę
za to kupić jak się postaram.
Znów, wchodzą SHS. Jestem zajebiście
sceptyczny. 75 zł za komplet zębów pod M190? Jasne, tutaj kaktus
mi wyrośnie na dżadrach. No i co? No i chodzę z kaktusem między
nogami. SHS oferuję różnego rodzaju przełożenia. Od 13:1 do
18:1. Potem mamy 100:200 oraz 100:300. Są też wersje hi-speed,
które miałem okazje testować kilkukrotnie.
Po kolei. Podstawowy model jest bardzo
dobrze skonstruowany. Ośki bardzo silne, zębatka silnikowa ma chyba
ze 7-9 zapadni na AR. Ponadto zębatka tłokowa jest skręcona z
dwóch części. Ma to swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że
jakby były na Polskim rynku dostępne części zamienne, można by
było sobie dowolny talerz wymienić. Minusem jest to, że mogą się
rozkręcić. Ale trochę kleju do gwintów i problemu nie ma. Ta
konstrukcja tyczy się wszystkich modeli. Przełożenie jest od 13:1
(najszybsze) do 18:1 (najwolniejsze). Producent podaje, że każdy
model wytrzyma M190. Polskie sklepy nie są tak optymistyczne ze
swoimi deklaracjami pisząc, że 13:1 są tak do ok. M120. Z
powodzeniem stosowałem je na SP130 i wyżej.
100:200 i 100:300 są to zęby
helikalne. Czyli skośne. Baaaaaaaaaaaaardzo mega silne. Robiłem
kilka setów na nich na SP160 i wyżej, zero problemów.
Wersja Hi-speed są wybajerzone. Są
wyposażone chociażby w łożysko w ramach odciągu popychacza na
zębatce tłokowej co minimalizuje opór. Czy warto? Moim zdaniem dla
kilku dodatkowych bajerów nie, bo różnica w cenie jest znaczna.
Są dostępne też zestawy 32:1. To są
zestawy do zwężanych tłoków. Nie jestem fanem takich rozwiązań,
ale w połączeniu z ich tłokiem nie było żadnych problemów.
Oczywiście nic nie jest idealne.
Zębatki mają specyficzną kulturę pracy. Nie ma co ukrywać, jest
wybitnie chińska. Zestawy 100:xxx dodatkowo nieprzyjemnie jęczą.
Coś za coś. Nie jest to jakoś specjalnie zauważalne, ani nie
przeszkadza, ale daleko im do cichej kultury pracy chociażby STU CA,
które wtedy uważałem za głośne. Dodatkowo raz mi się zdarzyło
piłować zadzior na talerzu zębatki środkowej, aby dało się to w
ogóle wypodkładkować.
SHS był wiele czasu pod wykonawcą
dla wielu innych firm, przede wszystkim ARES'a. Dlatego ich części
można spotkać w ich gnatach. Też widziałem na rynku Polskim
dokładnie te same części z logiem Aresa w cenie adekwatnej do
naniesionego logo. To to samo. Widziałem też jakiś czas temu
zębatki podajże 18:1 King Armsa. Wyglądały identycznie jak SHS.
Ale ich kultura pracy to dowcip. Jęczą, kwiczą cokolwiek byś z
nimi nie zrobił.
Inne części
Stosowałem też zestawy sprężyn do
Gbv2/v3, zestawy podkładek, popychacze, dysze, zestawy cylindrów...
Wszystko wybitnej jakości za psie pieniądze. Raz za to wtopiłem z
dyszą do MP5, która jest tak krótka, że nie wiem do jakiej MP5
miałby to pasować. Teoretycznie dysza MP5 oraz M4 jest wymienna, w
tym wypadku absolutna bujda.
Podsumowując
Reasumując, a co, można powiedzieć,
że dla mnie obecnie inne części nie istnieją. Przyzwyczaiłem i
nawet powiem, że się rozpuściłem jakością, wytrzymałością
części oferowanych pod marką SHS. Nic tylko kupować. Chciałbym
też podziękować sklepowi Azteko.pl za dostarczenie mi każdej
części do testów, a te trwały jakoś rok.











































